jaki-jest-twoj-plan-po-awarii-Google

Jeżeli Google zmieni zasady i nagle twoja witryna spadnie w wynikach – Co stanie się twoimi dochodami?

Dla wielu webmasterów byłoby to totalna katastrofa. Co jakiś czas Google zmieniają zasady. Kilkakrotnie w ostatnich latach taka sytuacja się zdarzyła. Jeśli coś takiego się powtórzy, chcesz być przygotowany?
Jaki-jest-twoj-plan-po-awarii-Google

Google Nic Nie Gwarantuje!

Wspaniale jest gdy otrzymujesz ruch na swoją stronę z wyszukiwarki Google, ale nigdy nie było żadnych gwarancji stałego obrotu, więc nie jest to zbyt wygodne dla Ciebie. A jeśli Google (lub inne wyszukiwarki) stanowi dużą część twojego ruchu (dochodu), to nie zapomnij o tym aby opracować plan awaryjny.

Tak więc nadszedł czas, aby się przygotować się!

Oto kilka wskazówek jak zdywersyfikować swój ruch i zacząć generować inne, lepsze źródła przychodów niż teraz!

Szukaj Innych źródeł dochodu – może programy partnerskie

Wspaniałą rzeczą w programach partnerskich jest to, że można zarabiać prowizję za cały okres, na który klient podpisze umowę. Powiedzmy, że znajdziesz serwis randkowy a ich program partnerski wypłaca Ci 15% powtarzających prowizji.

Serwisy randkowe mają zwykle regularne opłaty. Więc jako partner, otrzymasz prowizję za każdym razem gdy użytkownik odnawia swoje członkostwo (miesięczne, roczne, itp.).
Sprzedaż domen, hosting dla stron internetowych i programy odchudzające to zaledwie garstka tematów, które często mają programy partnerskie, a które płacą powtarzające się prowizje.

Ale oczywiście można je też znaleźć w kilku różnych kategoriach. Jednym ze sposobów, aby szybko je zlokalizować to przejdź do wyszukiwarki i wpisz ” Twój temat + programy partnerskie” lub coś podobnego.

Tak, spadek ruchu oczywiście boli, szczególnie jeśli chodzi o generowanie nowej sprzedaży, ale istniejąca baza klientów rozwijana cyklicznie przez program partnerski, nadal będzie zarabiać pieniądze.

Stwórz swoją bazę adresową

E-mail jest świetnym sposobem, aby pozostać w kontakcie z odwiedzającymi twoją stronę. Innymi słowy, własna lista e-mail jest warta bardzo wiele.

Nawet przy spadku ruchu, będziesz mieć listę osób, do których możesz nadal wysyłać oferty. Ale bądź ostrożny. Wysyłanie wiadomości e-mail jest bardzo delikatnym procesem. Jeśli twoje wiadomości nie przynoszą przydatnych treści, wówczas twoja publiczność szybko się wypisze.
Może to zająć trochę czasu, aby zrobić to dobrze ale należy wysyłać regularnie i sprawdzać jaki jest odzew.

Jeśli masz bloga, Feedburner będzie zbierać adresy e-mail dla Ciebie i pozwoli eksportować adresy do pliku Excel za darmo! Więc jeśli nie korzystasz z tej funkcji, na swoim blogu, ZRÓB TO TERAZ!

Zatrudnij Social Media / dodawaj zakładki do swoich witryn

Muszę przyznać, że jestem początkujący w mediach społecznościowych. Staram się poznać kilka z nich ich zasady działania i wpływ na biznes. Niemniej jednak zrobiłem już pierwsze kroki …

Zbuduj więcej ruchu poprzez zakładki

Osoby, które dodają link do twojej strony do swojej przeglądarki. Są to lojalni użytkownicy, którzy “kochają” twoją witrynę i wracają po więcej. Oczywiście nie można tego zrobić w jedną noc. To wymaga to czasu a i sposobów istnieje cała masa.  Niestety wielu ludzi popełnia błędy i poddaje się już na pierwszym etapie.

Pomyśl o narzędziach, które można dodać na swojej stronie aby zachęcić ludzi do powrotu. Quizy, konkursy, “Tematy dnia”, itp. Ustaw sobie cele. Jeśli twój obecny ruch jest 10%, postaw sobie za cel, aby potroić go w ciągu najbliższych 3 miesięcy. A jeśli zastanawiasz się, jak określić swój ruch poprzez zakładki użyj Google Analytics. Są tam statystyki o nazwie “Direct Traffic”.

Bądź uczciwy

Istnieje wiele powodów, jak możesz stracić swój ranking. Niektórzy ludzie wierzą, że jedynym powodem słabych wyników w Google jest pewnego rodzaju kara. Mimo, że może być prawdą w wielu przypadkach, powodem może być również konkurencja, problemy techniczne, nieprawidłowe narzędzia do optymalizacji, itp. . Nikt nie jest zwolniony z ryzyka utraty wysokiej pozycji Google.
Jednakże, jeśli jesteś osobą stosującą tzw techniki “czarnych kapeluszy” (osoba starająca się oszukać Google), zachowując aktualizację witryny z przydatnymi informacjami i nadal uzyskujesz dobre linki z innych witryn, prawdopodobnie będzie OK …

… Przynajmniej na razie

Ale nie zdziw się, gdy pewnego dnia obudzisz się i zobaczysz, że impreza się skończyła … a przynajmniej jest chwilowo wstrzymana. Google musi nadal robić to, co jest najlepsze dla niego samego i jego akcjonariuszy. Więc ciesz się ruchem, ale pamiętaj o dywersyfikacji i zawsze miej plan zapasowy.

3 Thoughts on “Google Analytics”

  • Wychodzę z założenia, że jeśli stronę prowadzę zgodnie ze wskazówkami google dla webmasterów nie muszę przejmować się żadnymi zwierzątkami z zoo.
    Robiąc odpowiedni przepływ mocy po stronie, mając linki z wysokich TR, dobrą optymalizację nie muszę się martwić o małą ilość linków. Pozycje przyjdą same.
    Dlatego też nie rozumiem dlaczego tytuł tej pod strony ma się ni jak do tematyki artykułu 🙁 ale może ja czasami czegoś nie rozumiem

  • Do napisania tego artykułu natchnęła mnie opinia jednego z moich klientów, który zgłosił się do mnie po poradę, ponieważ jego konto Adsense zostało zablokowane (jak się później okazało słusznie zrobili 🙂 ). A ja sam czytając wiele na temat zmiany algorytmów Google i spadku w wynikach wyszukiwania wielu firm, postanowiłem podzielić się swoimi przemyśleniami.
    Okazuje się, że jest wielu właścicieli witryn, którzy starając się pozycjonować nie zawsze wiedzą dokładnie, czy jest to zgodne z zasadami Google.
    Czasami, ktoś podpowie nam jakieś rozwiązanie, które po jakimś czasie okazuje się pewnego rodzaju pójściem na skróty, co w konsekwencji może doprowadzić do ukarania.
    Ale oczywiście ja również namawiam tylko i wyłącznie legalnego pozycjonowania i zgadzam się z Tobą Tomku, że w takiej sytuacji o której piszesz, nie powinniśmy się niczego obawiać.
    A tytuł? Staram się zwrócić uwagę czytelników na swojego bloga 🙂 Aby był nietuzinkowy 🙂 Bo jak ostatnio osobiście się przekonałem – wiedzieć to jedno a przekazać tą wiedzę to zupełnie inne 🙂
    Uczę się “przelewać” wiedzę “na papier” 🙂
    Dziękuję Tomku za komentarz 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *